Rozlewiska rzeki lśniły – 43

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się turystów. Cały dzień wędrowali. Dopiero wieczorem rozbili obóz. Zjedli kolację, ale sen nie przychodził. Było bardzo gorąco i uznali, że kąpiel w rzece im się przyda. Noc szybko minęła na zabawach i pluskaniu. Rano ruszyli dalej. I dopiero wtedy zorientowali się, że nocą zapomnieli o robieniu zdjęć. Przeżyli piękne chwile bez relacjonowania ich na Facebooku czy Twitterze. Byli zdumieni, że tak bardzo oddali się zabawie i pluskaniu, że zapomnieli o codziennych nawykach dzielenia się ze znajomymi każdą ciekawą chwilą. Jednocześnie wiedzieli, że te nocne przeżycia na zawsze zostaną w ich pamięci, bo trudno będzie zapomnieć o tak wspaniałej przygodzie.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 126

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do świata Form i Pojęć. Widziała Piękno. Zanurzała się w Rozkoszy i próbowała rozmawiać ze Sprawiedliwością. Tu jednak trafiła na mur. Sprawiedliwość proszona o wyjaśnienie swoich decyzji odpowiadała: „tak jest zapisane” lub „tak powinno być, bo wynika z tego, co jest zapisane”. Kobieta z ulgą przeszła przez tę krainę i doszła do kolejnej – filozoficznej. Tu dyskutowano do upadłego. bardzo się to jej spodobało, więc została na dłużej.

Autor: Ewa Damentka

Dźwięk gongu – 18

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje dochodziły wszędzie. Przenikały ściany, ubrania, ziemię rośliny i ciała ludzi i zwierząt. Docierały nawet w głąb ziemi – do jaskiń i podziemnych jezior schowanych we wnętrzu górskiego masywu. Budziły śpiące w nich nietoperze i pobudzały ryby pływające w ciemnych wodach. Rozszczelniły zasłony i pokazywały drogę do świata zewnętrznego. Właśnie wtedy skały poruszyły się i podziemne jezioro uzyskało połączenie z górskim potokiem, a poprzez niego z innymi wodami. Schowane dotąd w ciemnościach ryby ostrożnie przepływały na nowe tereny. Oswajały się z nimi powoli, by stopniowo, krok za krokiem oswajać nowe i zagospodarowywać się w świetle, cały czas mając zaplecze w przyjaznym dobrze sobie znanym górskim środowisku.

Autor: Ewa Damentka

Morze traw – 37

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało. Czasami trawy stoją, a kiedy indziej mocno się kładą, gdy jest sztorm. Nie wiatr, a sztorm. Kiedy jest silny wiatr, to jest i burza. Czy mamy wpływ, by uspokoić burzę? Czy robią to siły przyrody? Prawdopodobnie można wtedy pomyśleć o łanach traw, które stoją prosto.

dla Krzysztofa napisał Adam

Dźwięk gongu – 17

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje wydawały się przeszywać ciało. Gong oznajmiał o jakimś wydarzeniu. Była to informacja o tym, że rozpoczyna się ceremonia ślubna i że jej uczestnicy proszeni są o skupienie. Gong oznajmiał nie tylko rozpoczęcie uroczystości, lecz także zmianę w życiu młodych ludzi, którzy stawali się małżeństwem. Początkował tę zmianę w sposób wyraźny. Gong zarówno zaczął, jak i zakończył uroczystość.

Przyglądając się z boku temu wydarzeniu, mogłem powiązać to z wydarzeniami w moim życiu, z tym co było, jest i nastąpi. Każdy ma jakiś gong w swoim życiu. Słyszymy go nawet wtedy, gdy nie brzmi. Takim gongiem może być nowa praca, która zmieni życie na ciekawsze lub fakt opublikowania pierwszej książki. Każdemu zdarza się w życiu jakieś przełomowe wydarzenie, które niekoniecznie dostrzeże natychmiast. Zmiany mogą objawiać się na rozmaite sposoby.

Autor: AMK

Wilk przymrużył oczy – 44

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo przyzwyczaił się, że nikt obcy tu nie zagląda. Kiedyś dawno, dawno temu słyszał od sędziwego basiora, że po lesie chodzili jacyś ludzie, którzy zbierali grzyby, wycinali drzewa i polowali na zwierzęta, również na wilki. Czy ta mała postać to człowiek? Nie wyglądała groźnie… Na wszelki wypadek wilk uznał, że pójdzie za nią i zobaczy, gdzie mieszka. „Ciekawe, czy byłaby smaczna”? Ten pomysł jednak szybko wywietrzał mu z głowy, bo zobaczył potężne sylwetki mężczyzn, którym dziewczynka zaniosła śniadanie. Oni rzeczywiście wyglądali groźnie. „Trzeba będzie ich obserwować” – pomyślał i powędrował niespiesznie do swojego stada, żeby podzielić się nowiną.

Autor: Ewa Damentka

Wiosenny las – 64

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i przyglądał się drzewom. Był z wykształcenia leśnikiem. Bezpośrednio po studiach szkoda mu było każdej wycinanej choinki. Dziś pogodził się, że słabsze egzemplarze muszą być wycinane, aby te silne i zdrowe rosły w szerokość i mogły dać jak najwięcej masy drzewnej.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dźwięk gongu – 16

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje były niczym względem nisko przelatujących samolotów. Jest takie miejsce w mieście, gdzie można to obserwować. Przelatują tam samoloty różnych linii lotniczych. Huk jest zawsze taki sam, pomimo że samoloty lecą w różne miejsca globu. Ich startom często przygląda się wiele osób.

Autor: Adam

Morze traw – 36

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało wraz z taflą wody na stawie.

Trawy powiedziały wodzie: „pokołyszmy się, pokołyszmy”. A woda odpowiedziała: „współgrajmy, współgrajmy, w jednym rytmie”. Wiatr muskał trawy, tafle wody i zachwycał się ich opowieściami o pięknie przyrody.

Autor: Danuta Majorkiewicz