Amazonka cieszyła się – 29

Amazonka cieszyła się galopem oraz wiatrem pieszczącym jej twarz i rozwiewającym włosy. Jej rączy koń też wyglądał na zadowolonego. Mijali właśnie kolejną łąkę, gdy zobaczyła grupę jeźdźców, którzy biwakowali pod lasem. Rozkulbaczone konie pasły się swobodnie, a jeźdźcy urządzali piknik. Zapach smażonych kiełbasek drażnił nozdrza. Jeźdźcy zobaczyli ją. Zaczęli krzyczeć i machać rękami, żeby do nich podjechała. Dziewczyna chętnie przyjęła zaproszenie i zatrzymała się na odpoczynek. Zdjęła siodło, wytarła konia i chwilę pochodziła z nim po łące. Później dołączyła do kolegów. Następnie całą grupą wrócili do stadniny.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 178

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W środku było pusto. Na stole zobaczyła zaadresowany do siebie list. Otworzyła go i wyjęła karteczkę z napisem: „Kochanie, znowu dałaś się nabrać. Kiedy wyjdziesz za mnie? Księciem nie jestem, ale mam inne walory. Twój nie-książę”. Patrzyła oniemiała. Dopiero po dłuższej chwili zobaczyła dopisek. „PS. Pamiętaj, że kocham Cię taką, jaką jesteś. Jeśli chcesz, to wybuduję dla Ciebie prawdziwy zamek”. Lekko oszołomiona opadła na krzesło, a wtedy przed nią otworzyły się drzwi do innego świata…

Autor: Merlinek

Mała iskiereczka życia – 2

Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć. Wraz z nią rosły dziecięce pomysły małych dzieci. Pomysły dotyczyły głównie zabaw, ale też poznawania świata. Co charakterystyczne, dziecięcy świat na początku jest raczej mały i przewidywalny. Dopiero, gdy dzieci rosną, rośnie z nimi ich przestrzeń. Owa iskierka była bardzo zadowolona, że może pomagać w rozwoju tych przestrzeni adekwatnie do wieku dzieci.

dla Kruszynki napisał Adam

Mała iskiereczka życia – 1

Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć. Robiła to ostrożnie, bo nie chciała wzniecić pożaru. Dołączyła do wielkiego ognia, który płonął w kominku. Zaprzyjaźniła się z nim i z innymi iskiereczkami. Wiodła całkiem ciekawe życie. Zgasła pogodnie, spokojnie, a ogień w kominku płonął dalej, bo pojawiały się kolejne iskiereczki i płomienie.

Autor: Ewa Damentka

Kiedyś dawno dawno temu – 72

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu. Z wielką radością przyglądały się tej scenie domowe skrzaty, które cieszyły się, że będą miały komu śpiewać kołysanki i kołysać do snu.

Z sympatią przyglądały się nowej rodzinie, która zamieszkała w ich domu. Od kilkuset lat pomagają ludziom, niezależnie od tego czy ich lubią, czy nie. Ta rodzina wydawała się ciepła, kochająca i dobra. „Pomaganie im będzie czystą radością” – tak rozmawiały ze sobą skrzaty, planując zadania i rozdzielając obowiązki.

Autor: Brzozowa Bajdulka

Jasna gwiazdka – 50

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała nocne niebo. Zaglądała do wszystkich okien – i tych ciemnych, i oświetlonych. Obserwowała ludzi spacerujących nocną porą. Wypatrywała i ciągle wypatruje Ciebie, bo jest Twoją gwiazdką – przewodniczką i opiekunką. Troszczy się o Ciebie, bo sama tego chce. Swoje zadanie wykonuje z wielkim zaangażowaniem i radością.

dla Kruszynki napisała Ewa Damentka

Amazonka cieszyła się – 28

Amazonka cieszyła się galopem oraz wiatrem pieszczącym jej twarz i rozwiewającym włosy. Jej rączy koń też wyglądał na zadowolonego. Mijali właśnie kolejną łąkę, gdy z gniazda na starej wierzbie zerwał się do lotu młody bocian. Był to jego pierwszy lot. Być może zachęcił go widok galopującego rączego konia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Drewniana łódka – 53

Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce łódka popłynęła w siną dal, zostawiając swojego marudnego, zrzędzącego właściciela z jego problemami. Odwiedzała wyspy, lądy i porty. Wróciła do domu po wielu latach. Okazało się, że jej właściciel wcale się nie zmienił, więc znowu go zostawiła i wybrała miejsce, w którym osiadła na stałe. Było jej dobrze. Zajmowała się tylko sobą i swoimi przyjaciółmi, których starannie dobierała.

Autor: Brzozowa Bajdulka

Amazonka cieszyła się – 27

Amazonka cieszyła się galopem oraz wiatrem pieszczącym jej twarz i rozwiewającym włosy. Jej rączy koń też wyglądał na zadowolonego. Mijali właśnie kolejną łąkę, gdy usłyszeli grzmot. Niebo było czyste, jednak grzmot, był wielki i potężny. Zwolnili, żeby rozejrzeć się za jakimś schronieniem. Zobaczyli zabudowania zaprzyjaźnionej stadniny, Dojechali tam w samą porę. Amazonka została z koniem w stajni i łagodnie uspokajała go, gdy na zewnątrz świstał wiatr, błyskały pioruny, grzmiało, a ściana deszczu co chwila z wielkim łoskotem uderzała o ściany i dach stajni. Spokój amazonki udzielił się również pozostałym koniom. Gdy burza skończyła się, amazonka ze swoim rumakiem pogalopowali prosto do domu, na pyszny obiad.

Autor: Ewa Damentka