Młoda kobieta – 145

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sklepu dla VIP-ów. Od drzwi miła obsługa. Pozwoliła sobie na nią, jak przystało na księżniczkę. Odkąd weszła do lokalu dla VIP-ów, czuła się swobodnie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morska piana – 10

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli, o dziwo, wszyscy w jednym kierunku. Czy było to spowodowane porą dnia, czy czymś innym? To pytanie zadał obserwator, który przyglądał się spacerowiczom. Lubił to robić, bo, jak mówił, odpoczywał przy tym. Cieszyło go, gdy zgadywał, co zaraz zrobi jakiś przechodzień czy grupka ludzi. Utwierdzał się w przekonaniu, że ludzie postępują podobnie w określonych sytuacjach. Ów człowiek cały czas obserwował i dalej utwierdzał się w swoich spostrzeżeniach.

Autor: Adam

Chłopiec przyklęknął – 32

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina, że działasz pochopnie. Czasami lepsze jest niedopracowane działanie, niż siedzenie z założonymi rękami i nic nie robienie”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morska piana – 9

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli nim, z dala od nowoczesnych rytmów tętniących życiem knajpek, miłośnicy ciszy i spokoju, wsłuchani w morską symfonię. Przy akompaniamencie morskich fal i wiatru budziły się w ich sercach ciepłe wspomnienia dawnych doświadczeń i łączyły się z obecnie przeżywanymi kolorowymi chwilami, oczyszczając i nasączając dobrostanem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dźwięk gongu – 52

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje były odczuwalne z daleka. Gdzieś indziej sportowiec trenował bieganie. Na pewno odczuwał rytm biegu, który towarzyszy wysiłkowi fizycznemu.

Na jeziorze widoczny był statek, którego silnik turkotał powoli. Silniki pracują w swoich cyklach, a statki przewożą podróżnych i turystów.

Ptaki są unoszone przez ciepłe wiatry wędrujące ku górze. Ptaki to wykorzystują, by optymalnie przemieszczać się w powietrzu.

Jakie cykle i rytmy zauważamy u siebie?

Poznanie czego jest przydatne, a może nawet konieczne, aby skutecznie żyć?

Autor: Adam

Nitki babiego lata – 78

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Rolnicy grabili siano, a następnie składali je na stogi. Piękno i prostota życia na wsi urzekała swoim widokiem. Urzekła i mnie.

Autor: Jan Smuga

Morska piana – 8

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli spokojnie, nigdzie się nie spieszyli. Byli na wakacjach. Odpoczywali. Zapominali o codziennych obowiązkach i rozkoszowali się wiatrem, słońcem, morzem i wakacjami.

Autor: Ewa Damentka

Chłopiec przyklęknął – 31

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina. To przypadek”. Trzymał, je tak długo, aż dziecko przestało się trząść. Gdy zaczęło przytomniej patrzeć, chłopiec, mówiąc: „On to zrobił, nie ty”, pokazał mu prawdziwego sprawcę zamieszania – małego psiaka, który ściągnął ze stołu obrus ze wszystkim, co się na nim znajdowało, po czym bez skrępowania i żadnego wstydu zaczął chłeptać mleko, które wylewało się z przewróconego kartonu.

dla Danusi napisała Ewa Damentka

Morska piana – 7

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli i oddychali jodem. Po dłuższym spacerze wszyscy czuli się doskonale. Jakieś małe dziecko zauważyło, że ma przed sobą „dużą wodę”. Starsze dziecko po obserwacji aury było pewne, że w takich warunkach doskonale latałyby latawce. Średnie dziecko, widząc na piasku meduzę zapytało, co to za galareta. Tak więc spacer może być kojący i uczący jednocześnie.

Autor: Adam