Okruszek chleba – 47

Okruszek chleba leżał pomiędzy pomiędzy talerzami znajdującymi się na lnianej ściereczce położonej na zielonej trawie. To nie trwało długo. Talerze schowano, a ściereczkę wytrzepano. Wszystkie okruszki spadły na łąkę. Stopniowo zaczęły je zagospodarowywać różne stworzenia. Myszki, mrówki i inni lokatorzy łąki zaczęli zjadać okruszki lub zanosić je do swoich spiżarni. Była to bogata uczta. Jest szansa na kolejne, bo pogoda sprzyja rodzinnym piknikom na tej łące.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 146

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali i natychmiast zniknęła, trafiając do Krainy Przeznaczenia… Taka oto jest siła Klubu Anonimowych księżniczek.

Autor: Jan Smuga

Morska piana – 14

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli i podziwiali widoki. Urokliwe nadmorskie miasteczko oferowało wiele atrakcji. Jednak nic nie mogło się równać z pięknem morza, nadmorskich skał i nieba, które otulało sobą bezkresne morze, cudowne plaże i ludzi, którzy tutaj wypoczywali.

Autor: Ewa Damentka

Chłopiec przyklęknął – 34

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina. Pranie może zmoknąć, gdy pada deszcz, nawet jeśli zostało wystawione do suszenia. Wiatr czasem zwiewa pranie i trzeba je znowu prać. Czasami nie wystarczy coś zrobić jeden raz. Bywa, że trzeba dwukrotnie i trzykrotnie. Raz jest susza, raz deszcz. I tak po prostu jest. Jak to się mówi »ot i masz«”.

Autor: Adam

Morska piana – 13

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli w pojedynkę i całymi rodzinami. Niektórzy zamyśleni, a inni rozmawiający i radośni. Niektórzy spacerowali z psami i radość widoczna była również u tych zwierząt. Można było także zaobserwować wielkie zdziwienie młodych psów, które po raz pierwszy dobiegły do morza po to, by się napić wody, która była oczywiście słona i nie nadawała się do picia.

Autor: Adam

Dźwięk gongu – 53

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje pokrywały się z wibracjami serca młodej tancerki. Brała udział w konkursie tanecznym. Stała za kotarą, na zapleczu sceny. Czekała na swoją kolej. Czując wibracje gongu, obserwowała rywalki. Jednocześnie opanowywała swoją tremę i ćwiczyła każdy krok, ruch rąk, bioder i gibkość ciała. Rozgrzewała je. Gdy nadszedł czas jej występu, wyszła na scenę rozluźniona, promienna i lekka.

dla Darii napisała Danuta Majorkiewicz

Nitki babiego lata – 79

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki.

Jak dobrze wtedy usiąść na ławeczce. Wygrzewać się w promieniach sierpniowego słońca. Spokojnego. Niepalącego. Poczuć jego delikatność i pieszczotę, i zachwycić się zapachem ziemi. Matki Ziemi. Poczuć się błogo i lekko.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morska piana – 12

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli nadmorską promenadą, kontemplując. Byli pełni podziwu dla morskich krajobrazów, które szczególnie urzekały o zachodzie słońca. Wraz z morską pianą i wiatrem ulatywały myśli o starości, a w sercach rodziły się piękne widoki na przyszłość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morska piana – 11

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli, rozmyślali, oglądali widoki. Niektórzy szli w grupach, inni samotnie i spoglądali w swoje smartfony.

Na nadmorskiej skale, zamiast syrenki, siedział mężczyzna i zadumany patrzył w dal, na rozległe morze, jakby wyczuwał, że na horyzoncie pojawi się coś, na co czeka od dawna.

dla Jurka napisała Ewa Damentka