Ambitne drożdże – 62

Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc rosły dalej. Rosły, rosły i rosły.

Zlitowała się nad nimi gospodyni i zaczęła dodawać je do ciasta, które dzięki temu dobrze wyrastało, a gospodyni dostawała za nie nagrodę za nagrodą. Jej wypieki rzeczywiście podbiły cały świat.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 163

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali gimnastycznej, w której młode kobiety ćwiczyły jogę. Zdecydowanie podeszła do prowadzącej z pytaniem, czy może uczestniczyć w zajęciach. Lubiła zdobywać nowe umiejętności.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 58

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy pokłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła swojego ojca.

„Co? Ja jestem królewską córką? Niemożliwe” – pomyślała. Spojrzała na swoją suknię. „No, fakt, wyglądam jak królewna”. W końcu uwierzyła i dała się poprosić do tańca.

Autor: Małgorzata

Na marmurowym blacie – 77

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty kusiły. Zapraszały, żebym się wgłębił w ich treść. Niestety, księgi pilnuje Merlin i nie pozwala mi samodzielnie z niej korzystać. Ale chyba mnie nie docenia. Zdobyłem przepis na silny napój nasenny. Czekam tylko na sprzyjającą okazję, żeby go zrobić i podać temu wstrętnemu staruchowi. A wtedy księga będzie moja, tylko moja!

Autor: Merlinek

Na sklepowej wystawie – 24

Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w czerwone kąpielówki. Inny manekin, w dalszej części sklepu, posiadał słomkowy kapelusz. Kobieta, która sprzedawała w tym sklepie, miała charakterystyczne czarne okulary. Osoba, która stała przed witryną sklepu, wypatrzyła te wszystkie elementy, niespodziewanie zdając sobie sprawę z faktu, że właśnie zaczęły się wakacje. Popatrzyła na swoje odbicie w szybie wystawowej i weszła do sklepu, by kupić letnie klapki. Musiała jednak wykazać się wielką odwagą, bo klapki miały różową podeszwę a wierzch jasnozielony.

Autor: Adam

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 57

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy pokłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła swojego męża w złotej koronie.

Obudziła się z wrażenia i przyjrzała się mężowi – rzeczywiście wyglądał dostojnie, mimo tego że spał z otwartymi ustami.

Rozluźniła się i zapadła w sen, w którym tańczyła z królem do białego rana. Obudziła się rześka, wypoczęta i szczęśliwa. Z wdzięcznością popatrzyła na śpiącego nadal męża.

Autor: Złota Rybka

Na sklepowej wystawie – 23

Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w wytworny garnitur. Drugi manekin – kobiecy – miał na sobie wieczorową suknię. Niedługo sklep będzie zamknięty. Ciekawa jestem, co musiałoby się stać, żeby manekiny ożyły, wymknęły się ze sklepy i poszły do teatru, do restauracji, czy na dancing?Myślę, że manekinom też się coś należy od życia. A ty? Jak sądzisz?

Autor: Ewa Damentka