Na sklepowej wystawie – 31

Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w piękny garnitur. Przechodzące panie patrzyły na niego z zachwytem i pożądaniem.

Aż pewnego razu jedna młoda dama zapragnęła mieć takiego męża i żarliwie się modliła o znalezienie takowego…, a miłościwy Pan Bóg zlitował się nad nią i w końcu takiego jej dał…

To zmieniło jej życie, ale to już zupełnie inna historia…

Autor: Jan Smuga

Młoda kobieta – 165

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do cukierni. Niedawno podjęła decyzję, że nie będzie jadła słodkości. Ale dziś pozwoliła sobie na ciasteczko, by zaspokoić swoje wewnętrzne dziecko.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mężczyzna ze wzruszeniem – 6

Mężczyzna ze wzruszeniem spojrzał na śpiącą kobietę. Przykrył ją kocem i usiadł w fotelu. Zapatrzył się na spokojnie oddychającą żonę i zamyślił. Przypomniały mu się spędzone razem lata. Przed oczami jawiły się obrazy – pierwszego spotkania, zauroczenia, rodzącej się miłości. Spędzanych razem chwil. Rozmarzył się. Patrząc na żonę, powiedział szeptem: „Kochanie, dziękuję ci, że zjawiłaś się w moim życiu”.

Autor: Ewa Damentka

Roztańczona brzózka – 57

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu przyszedł drwal. Chciał ściąć tę brzózkę i jeszcze kilka pobliskich drzew. Brzózka jednak była sprytniejsza i schowała się za większym drzewem. Nie dość, że uniknęła ścięcia, to znalazła nowego sprzymierzeńca – kasztanowca, który dawał jej osłonę przed wiatrem i palącym słońcem.

Autor: Małgorzata

Na sklepowej wystawie – 30

Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w szorty w kratkę i kolorową koszulkę. Na jego nosie widniały ciemne okulary. Przechodzącym obok ludziom przypominał o zbliżającym się lecie. Wnet spostrzegł idącego chodnikiem młodego mężczyznę zatopionego we własnych myślach. Zszedł z wystawy i wyszedł na ulicę. Podskoczył i chwycił młodego mężczyznę pod rękę. Szedł razem z nim, pogwizdując wesołą melodię. Mężczyzna patrzył na niego z niedowierzaniem. Nagle uśmiechnął się i począł iść żwawym krokiem w kierunku domu. W szafie odnalazł letnie ubranie. Zjadł obiad. Przebrał się i poszedł na długi spacer.

dla Pawła napisała Danuta Majorkiewicz

Na marmurowym blacie – 79

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty cicho śpiewały. Nie rozumiałam słów tej pieśni, ale wzruszona słuchałam z wielką uwagą. Chciało mi się jednocześnie śpiewać, tańczyć, płakać i śmiać się. Miałam wrażenie, że wracam do domu, do mojego domu, o którym dawno zapomniałam lub w ogóle nie znałam go i nie wiedziałam, że istnieje.

Autor: Jęczyduszka

Mężczyzna ze wzruszeniem – 4

Mężczyzna ze wzruszeniem spojrzał na śpiącą kobietę. Przykrył ją kocem i z miłością popatrzył na nią. Poszedł do kuchni gotować smakowitą potrawę. Jej zapach rozchodził się po całym domu. Kobieta obudziła się, wstała. Podeszła do mężczyzny i otuliła go swoim uśmiechem.

dla Wojtka napisała Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 56

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru. Pewnego razu ujrzała małą brzózkę mała dziewczynka spacerująca po lesie z rodzicami. Od urodzenia nazywali ją Kruszynką, tyle miała w sobie delikatności. Stanęła i przyglądała się brzózce z zachwytem. Powoli zaczęła kołysać się. Dostosowywała się do rytmu roztańczonej brzózki. I to był początek jej nauki współgrania i współpracy ze światem. Bardzo jej to pomogło w dorosłym życiu.

dla Kruszynki napisała Danuta Majorkiewicz

Mężczyzna ze wzruszeniem – 3

Mężczyzna ze wzruszeniem spojrzał na śpiącą kobietę. Przykrył ją kocem i otworzył na oścież okno, żeby rześkie nocne powietrze wypełniło sypialnię, a księżyc i gwiazdy utuliły jego żonę do snu. Sam usiadł w fotelu z ulubioną książką. Czytał ją co wieczór od kilkudziesięciu lat i dotąd mu się nie znudziła.

Autor: Ewa Damentka