Okruszek chleba – 9

Okruszek chleba leżał pomiędzy ławkami w parku. Mimo że słychać było śpiewy ptaków, żaden nie połasił się na ten okruszek chleba, który skutecznie zasłaniała pewna staruszka. Kobieta czytała gazetę i była tak pochłonięta wiadomościami, że nie zauważyła, jak emeryt w jej wieku chciał nawiązać z nią kontakt. Po chwili podszedł i zapytał ją o godzinę. Kobieta nagle oderwała się od tekstu i spojrzała na zegarek. „Za dziesięć dwunasta” – odpowiedziała. Tymczasem emeryt wyciągnął z torby kanapki i zaproponował wspólny posiłek. Przez chwilę staruszka czuła się onieśmielona. Jednak po chwili zastanowienia postanowiła skorzystać z daru, jakim była kanapka. Tym razem odważniej poprosiła pana, żeby usiadł koło niej. Kiedy oboje zaczęli jeść kanapki, koło ich ławki przyfrunęło stado ptaków. Były to głównie wróble i gołębie. Wszystko, co upadło na ziemię, ptaki łapczywie zjadały. Czas obojgu staruszkom upływał bardzo przyjemnie, rozmawiali o swoim hobby, rodzinie i pasjach życiowych. Po upływie kilku godzin razem wstali z ławki i poszli w głąb parku. Po opuszczeniu ławki przez parę seniorów, na ziemi nadal leżał ten sam okruszek chleba.

dla Janusza napisał Sokolik