Okruszek chleba leżał pomiędzy innymi okruszkami. Uniknął losu całej kanapki i nie wylądował w żołądku kobiety, która przed chwilą zjadła śniadanie. Jednak nie cieszył się długo wolnością, bo razem z pozostałymi okruszkami został wysypany na parapet. Wnet zjawiły się ptaki i stał się śniadaniem pewnego wróbelka.
Autor: Ewa Damentka