Okruszek chleba leżał pomiędzy resztkami popcornu i plamami po coca coli. Wyglądał tu co najmniej dziwnie, bo większość widzów, którzy przyszli do kina, zajadała się podczas seansu popcornem popijanym colą. Tylko jedna osoba przyniosła własne kanapki i termos z herbatą.
Autor: Ewa Damentka