Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Do owej kompanii dołączał zapach zbóż zwożonych do stodół, dając poczucie bezpieczeństwa i sytości. Wśród nich swój dom pełen jadła znajdowały myszy. Wyprowadzały się z domostw ludzi, ku ich radości i ku niezadowoleniu kotów, które, by się najeść, musiały opuścić swoje wygodne miejsce na zapiecku.
Autor: Danuta Majorkiewicz