Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Urok końca lata.
Rzeczka płynęła dalej. Z dala od swych źródeł powoli stawała się dużą rzeką. Szeroką deltą wpływała do morza.
A ciekawa święta żniw ziemia wydała plon i szykowała się do odpoczynku w oczekiwaniu na zimowy sen.
Małe pajączki w otulinie babiego lata snuły się wysoko i daleko w poszukiwaniu nowego miejsca do życia.
Stare, matka Nowego, odchodzi. Nowe zbliża się dużymi krokami.
Autor: Danuta Majorkiewicz