Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki.
Jak dobrze wtedy usiąść na ławeczce. Wygrzewać się w promieniach sierpniowego słońca. Spokojnego. Niepalącego. Poczuć jego delikatność i pieszczotę, i zachwycić się zapachem ziemi. Matki Ziemi. Poczuć się błogo i lekko.
Autor: Danuta Majorkiewicz