Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty przyciągały moją uwagę. Były zamglona, a nad nimi pochylała się coraz bardziej zdenerwowana Mgiełka. Chciała ją przeczytać, a książka utrudniała jej to zadanie, ba nawet uniemożliwiała. Im bardziej Mgiełka się nad nią pochylała, tym bardziej mgła nad książką gęstniała. Chyba jeszcze nie możemy czytać tej książki. Może w ogóle nie powinnyśmy tego robić.
Autor: Iskierka