Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty przyciągały, jakby zapraszały. Poczułam ich zachętę i weszłam do środka księgi. Dobrze zrobiłam. Odnalazłam w niej swoje przyjaciółki. Z niektórymi nie widziałyśmy się od lat. Na wspólnych ploteczkach spędziłam kilka dni. Gdy wyszłam z księgi, okazało się, że tutaj, w Szkole Czarowania, minęło tylko kilka minut. Niestety blat z księgą zniknął. Mama nadzieję, że kiedyś znowu się pojawi.
Autor: Mgiełka-Iskierka