Na dnie szuflady – 67

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. Młoda kobieta ze wzruszeniem oglądała pamiątki pozostałe po niedawno zmarłej babci. Zapytała swoją mamę, czy to ona podarowała babci kamyczek i fiołki, i kto jest na starej pożółkłej fotografii.

Mama odpowiedziała z uśmiechem, że te prezenty babcia dostała od mężczyzny, który próbował ją zbałamucić. Był bardzo przystojny, elokwentny i miał niecne zamiary, o czym babcia dowiedziała się zupełnym przypadkiem.

Trzymała te prezenty na pamiątkę, żeby zawsze pamiętać, że nie powinno się ulegać powierzchownemu pięknu. Zawsze należy sprawdzać piękno ukryte w sercu i podtrzymywać przyjazną więź wyłącznie z ludźmi o pięknym wnętrzu.

Zaglądała do tej szuflady po każdorazowej kłótni z dziadkiem. Przypominała sobie dawną historię i gniew znikał. W końcu to dziadek uchronił ją przed kompromitacją i być może olbrzymią tragedią.

Autor: Brzozowa Bajdulka