Morze traw – 41

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało gorące powietrze. Było upalnie. Nad morzem traw, ogrodami i polami złocistych zbóż unosiło się piękne, lekkie, zwiewne lato. W sukni malowanej kolorami pasteli. Powłóczystej jak tren. W słomkowym kapeluszu kwiatami przybranym.

Lato z miłością otulało swym ciepłem wszystko dookoła. Ludzie zażywali słonecznych kąpieli, cieszyli się i czerpali energię.

Autor: Danuta Majorkiewicz