Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało. Z uwagą wpatrywałam się w ekran wypełniony tańczącymi łanami traw. Po chwili kamera pokazała zwierzęta, które na moment odsłonił wiatr. Sawanna była pełna życia, które teraz przycupnęło tuż przy ziemi, Schowało się w trawach, w nadziei, że intruzi z kamerami zaraz sobie pójdą i znowu będzie mogło swobodnie zajmować się sobą i swoimi zwykłymi sprawami.
Autor: Ewa Damentka