Morze traw – 2

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało lustro wody pobliskiego jeziora. Nad nim unosiła się ciemna chmura. Większość odpoczywających nad jeziorem postanowiła wrócić do domu, w obawie przed burzą. Reszta pozostała, w oczekiwaniu na poprawę pogody, a wiatr przepędził chmurę, zza której ukazały się różowo-pomarańczowe promienie słońca.

W trudnych życiowych sytuacjach warto w swej sterówce życia włączyć przycisk „czas milczenia”. Uśmiechem wyciszyć burze emocji i pozwolić oddalić się czarnym chmurom, przywołując spokój.

Autor: Danuta Majorkiewicz