Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało. Zielone pole było pełne brzemiennych traw, gdyż ludzkie osady były bardzo oddalone, a żaden rolnik nie wypasał tu swojego bydła. Dla wędrowca stanowiły przepiękny widok, były ukojeniem dla duszy.
Autor: AMK