Morze traw – 15

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało. Wczesne słońce złociło je. Ten widok koił mnie. Odprężał. To nic, że żeby ten widok zobaczyć, musiałem wstać bardzo wcześnie, a potem cztery godziny mozolnie piąć się pod górę. Wart był tego. Zapadał w pamięć. Jak jest mi smutno, przywołuję ten obraz z Czarnohory.

dla Krzysztofa napisała Ela