Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało świeże powietrze.
Oczy błyszczały na myśl o tym bezkresie. Mnożyły się myśli o spokoju i przestrzeni. Człowiek wydawał się być mały, wręcz niezauważalny, a czuł w sobie przestrzeń. Miejsce na nowe.
Autor: Danuta Majorkiewicz