Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli i odpoczywali. Urlop, szum morza i poczucie beztroski. Czasu jakby był nadmiar, co prawie nigdy się nie zdarza. Chyba że na urlopie. Gdzieś w powietrzu wisiało pytanie, co by jeszcze dzisiaj zrobić, ale takiego, by się regenerować i odpoczywać.
Autor: Adam