Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli odprężeni, wyluzowani. Odpoczywali po upalnych dniach. Oddychali z lekkością świeżym powietrzem o zapachu morza. Korzystali z atrakcji nadmorskiego miasteczka – eleganckich sklepów, licznych restauracji i ogródków piwnych. Słuchali koncertów kapel przybliżających muzykę różnych zakątków świata. Radosną, wesołą. Czerpali energię z bycia razem. Wyrównywały się proporcje pomiędzy całoroczną pracą i czasem wypoczynku.
Autor: Danuta Majorkiewicz