Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli, by z betonowego pomostu oglądać wpływające do portu statki. Z daleka widać było, że wszystko odbywa się jakby powoli. W ciągu godziny do portu wpłynęło osiem statków. O innej porze dnia statki nie wpływały do portu wcale. Statkom nie lubiły towarzyszyć mewy, więc w czasie, kiedy statki do portu nie wpływały wcale, liczba mew przy betonowym pomoście była znaczna.
Autor: Adam