Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli – kobieta o drobnej sylwetce i wysoki szczupły mężczyzna. Zapatrzeni w siebie żywiołowo dyskutowali. Widać było na odległość radość bycia razem.
dla Jurka napisała Danuta Majorkiewicz