Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do kawiarni. Zamówiła kawę i kawałek tortu. Siedząc przy oknie obserwowała ludzi idących ulicą. Czuła się jak księżniczka oglądająca tłum z okna swojej karety. To było dla niej miłe i odświeżające. Już dawno nie była tak wyluzowana i beztroska…
Autor: Jęczyduszka