Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła z pewną tremą do jasnego lokalu. Dźwięki spokojnej muzyki przełamały jej opory, więc pewniejszym już krokiem podeszła do jednego ze stolików i usiadła. Zamówiła ulubioną herbatę. Spokojnie czekała, co będzie dalej. Program działalności klubu, który dostała razem z menu, wyglądał całkiem interesująco.
Autor: Ewa Damentka