Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Mężczyzna obecny na recepcji uprzejmie ją poinformował, że nazwa na szyldzie jest już nieaktualna, bo od tygodnia mieści się tutaj hotel dla psów. Właściciel natomiast jeszcze się waha, czy szyld zdjąć, czy zostawić, bo nazwa jest jednak intrygująca.
Autor: Małgorzata