Miasto widoczne było – 39

Miasto widoczne było z daleka. Jego wieżowce zdobią centrum miasta. Jego główną ulicą szły kiedyś dwa słonie. Nie były pilnowane i wyszły z cyrku. Spacerowały powoli, dostojnie ulicą Wolności. On i ona. Wzbudzały sensację. Na swojej drodze napotkały fontannę. A, że dzień był upalny, nabrały w trąby mnóstwo wody, po czym same stały się dwoma fontannami rozpraszającymi w promieniach słońca drobną mgiełkę kropel rosy, schładzając przyglądających się gapiów. Potem poszły dalej…

Autor: Danuta Majorkiewicz