Miasto widoczne było – 27

Miasto widoczne było z daleka. Jego wieżowce górowały nad doliną. Wydawało się, że sięgały chmur. Wieczorami paliły się na nich czerwone lampki ostrzegające lecących nisko pilotów. Gdy widzieli czerwone światełka – zdarzało się, że nadlatywali nad miasto, żeby z góry przyglądać się jego ulicom i nocnemu życiu jego mieszkańców. Miasto wydawało się wtedy wielkim mrowiskiem, z kłębiącym się tłumem ludzi, którzy niezależnie od później pory, przemierzali ulice w sobie tylko znanym celu.

Autor: Ewa Damentka