Harfistka delikatnie – 54

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do kuchni, łazienki i małego saloniku, w którym przed telewizorem drzemała babcia harfistki. Szmer telewizyjnych wiadomości splatał się z dźwiękami harfy, które łagodziły ciężar najświeższych wiadomości z kraju i ze świata.

Mama harfistki patrzyła na babcię z czułością i myślała, że chyba nagra ćwiczącą córkę i będzie puszczać to nagranie za każdym razem, gdy podawane będą denerwujące, groźne lub smutne wiadomości. „Muzyka nie tylko łagodzi obyczaje” – myślała – „również pozwala przetrwać”.

Autor: Ewa Damentka