Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje przenikały ciało, wprawiając je w delikatne drżenie. Oczyszczały i równoważyły. Słuchając muzyki gongu przy zamkniętych oczach, ludzie doświadczali widzenia zadziwiających, tańczących kolorowych świateł. Jakby na jawie oglądali występ tancerki z wielobarwnymi wstęgami i doznawali uczucia wydobywającego się z nich piękna.
Autor: Danuta Majorkiewicz