Dźwięk gongu – 32

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje towarzyszyły duchowym wędrowcom. Jednocześnie nadawały rytm. Tworzyły pewną przestrzeń, w której łatwo było się skupić, tworzyć oraz materializować wizje. Rzeczywistości różnych światów zdawały się przenikać i splatać, tworząc wibracje świata wspólnego dla wielu podróżników, a jednocześnie łączącego duchowość z materią. Czasami któryś z wędrowców chciał zlokalizować gong, jednak nikomu nie udało się go zobaczyć. Niektórzy zastanawiali się, czy znajdował się on w sercu Ziemi, a może w głębinie oceanu lub na szczycie góry? A może w niebie? Po pewnym czasie rezygnowali, bo rozumieli, że ta wiedza nie była istotna. Ważne było tylko to, że ten gong był, jest i zdaje się, że zawsze będzie. Od początku świata, dziś i w przyszłości. Nadawał, nadaje i będzie nadawał rytm, który porządkuje i stabilizuje. A kolejne pokolenia duchowych wędrowców będą korzystać z jego pomocy.

dla Darii napisała Ewa Damentka