Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje przenikały ciało i człowiek się czuł jak zahipnotyzowany. Niektórym ludziom się to bardzo podobało i specjalnie wychodzili na Rynek, by usłyszeć ten dźwięk.
dla Adama napisała Paulina Majewska