Czerwony samochód – 39

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i widać było, że na pewno dojedzie tam, gdzie chce jego kierowca. Był wybawieniem dla grupy paralotniarzy. Wiatry zagnały ich dużo dalej, niż początkowo planowali dolecieć. Mieli nadzieję, że czerwony samochód zawiezie ich do bazy. „Ciekawe czy uda się nas wszystkich zabrać za jednym razem?” – myśleli, szacując z daleka, jak duży może to być samochód. Tymczasem jego kierowca jechał beztrosko. Wyjechał na spontaniczną wycieczkę. Nawet nie wiedział, jakie nadzieje wiąże z nim grupa ludzi z kolorowymi płachtami, którą przed chwilą zobaczył.

Autor: Ewa Damentka