Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i spokój. Ład i porządek. Ludziom towarzyszyły jasne myśli i wewnętrzna równowaga. Gdzieś w dal odeszły gwałtowne życiowe burze. Jasnej codzienności towarzyszyły właściwe decyzje, marzenia, plany na bliższą i dalszą przyszłość, dążenie do osiągania celów i radość z ich osiągania.
Autor: Danuta Majorkiewicz