Ciemność zgęstniała – 66

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i dumę z samych siebie. akceptując swoje niedoskonałości, dajemy sobie szansę leczenia swojej pychy, próżności, lenistwa. Rozświetlamy przestrzeń wewnątrz siebie i na zewnątrz.

Autor: Danuta Majorkiewicz