Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina”. Dziecko stało nad sflaczałą piłka, z której zeszło powietrze. Starszy chłopiec mówił dalej: „wiem, że chciałeś pograć w piłkę, ale pamiętaj, że czasami z piłki schodzi powietrze, tak jak z ludzi schodzą emocje, gdy dobrze się czują w czyimś towarzystwie”.
Autor: Danuta Majorkiewicz