Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina”, po czym zostawił je i pobiegł wzdłuż głównej ulicy. Zaczynało się ściemniać, ludzie zamykali już domy na klucz, jak zwykle o tej porze. Hałas zaczynał coraz bardziej przechodzić w tę okropną ciszę. Nikt nie wiedział, co tym razem zdarzy się na Mulholland Drive, i większość nie chciała tego wiedzieć.
dla Danusi napisała Daria