Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina, chciałeś pomóc koledze w dobrej wierze. Spokojnie”. Przerażenie na twarzy malca zaczęło maleć. Zastąpiła je ulga.
Autor: Danuta Majorkiewicz