Za górami za lasami – 50

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło zdecydowanie coś innego niż w moim zakątku świata. Inne drzewa, inne idee. Dla mnie nowe i inspirujące. Dla tamtejszych ludzi swojskie i codzienne. Może dlatego ja od czasu do czasu zachwycam się ich smakołykami, a oni polskimi pierogami i bigosem.

Autor: Ewa Damentka

Za górami za lasami – 49

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło wiele muchomorów. Przywędrowały tutaj z różnych stron świata, żeby utworzyć własne państwo. Wybrały odległy i niedostępny zakątek i rozmnożyły się. Na szczęście nikt im w tym nie przeszkadzał, więc rosły spokojnie. Od czasu do czasu tylko straszyły młode muchomorki opowieściami o świecie zdominowanym przez ludzi oraz o miastach i drogach pożerających lasy i łąki. Młode muchomorki na szczęście nie wierzyły w te miejskie legendy.

Autor: Ewa Damentka

Za górami za lasami – 48

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło sobie Przeznaczenie. Dojrzewało powoli i bardzo starannie dobierało sobie przyjaciół. Chciało jak najlepiej wypełniać swoją rolę. Pomagały mu trawy, drzewa, ziemia, woda i powietrze. Cały świat chciał, żeby Przeznaczenie wyrosło duże, silne, zdecydowane i konsekwentne. Ludzie mieli trochę inne zdanie na ten temat, ale jak dotąd nie umieją Przeznaczenia rozpoznać, więc często są zaskakiwani jego działaniem.

Autor: Ewa Damentka

Za górami za lasami – 47

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło potężne drzewo. Chroniło całą okolicę. Opiekowało się innymi drzewami oraz zwierzętami i ludźmi. Drzewo rozrastało się i jego korzenie docierały wszędzie tam, gdzie było to potrzebne. Mieszkańcy nawet nie zdawali sobie sprawy z jego opieki. Tylko zwierzęta, inne drzewa i rośliny były tego świadome – i były wdzięczne. Być może właśnie dzięki temu rosły jak na drożdżach i były bardzo zdrowe.

Autor: Ewa Damentka

Za górami za lasami – 46

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło dziecko zwyczajne i niezwyczajne zarazem. Czuło się znakomicie i rozwijało się wspaniale. Uważało, że jest pępkiem świata i było mu z tym dobrze. Nawet nie wiedziało, że tak uważa wiele osób – w każdym zakątku globu. Ta wiedza nie była mu potrzebna do szczęścia. Tak przynajmniej uważała jego mama, która bardzo starannie selekcjonowała wiadomości, które do niego docierały. Chciała, by jej pociecha myślała, że jest jedyna i najważniejsza na świecie.

Autor: Ewa Damentka

Za górami za lasami – 45

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło miasteczko szczęśliwych ludzi. Nowe budynki wyrastały, Stare budynki obrastały w przybudówki. Ludzie wierzyli w siebie, myśleli głównie o tym, co chcą osiągnąć i zajmowali się realizacją swoich marzeń. Miasteczko pulsowało życiem, nadzieją i dobrymi wibracjami. Może dlatego często pojawia się w snach i podpowiada, jak do niego dotrzeć. Można to zrobić w dowolnym czasie, z dowolnego zakątka kuli ziemskiej.

Autor: Ewa Damentka