Święta Nigdy – 47

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że dziewczyna mogłaby okazywać mężczyźnie swoje zainteresowanie. Powinna być bierna, nie podnosić oczu i czekać na jego inicjatywę. Teraz Nigdy z przyjemnością obserwowała parę, która dyskutowała, trzymając się za ręce i patrząc sobie w oczy. Widać było, że obydwoje pielęgnują tę miłość.

Autor: Ewa Damentka

Święta Nigdy – 46

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że da radę zmienić ludzi na lepsze, tak żeby w ich sercach na nowo zagościły miłość i radość. Większość już się poddała, poza Bożym Narodzeniem, które wciąż na nowo wita obojętnych ludzi z otwartym sercem.

Autor: Spacerowicz

Święta Nigdy – 45

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że uśmiechała się do kogokolwiek. Teraz mogła to robić, bo wyrwała się ze szponów niemocy.

A wcześniej było tak, że przechodząc obok szczęśliwych ludzi, Nigdy nie spoglądała nawet na nich, tylko wiała smutkiem i chłodem.

Autor: Andrzej

Święta Nigdy – 44

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że jedno jest mądrzejsze od drugiego. Widziała i słyszała, jak para przeprowadza rozmowę.

– Moja matka jest najlepszą krawcową w mieście! – powiedziała kobieta.

– To moja siostra jest lepsza, bo ma własną firmę! – rzekł mąż.

– Twoja matka to stara plotkara! – odparowała żona.

– Ale dzięki temu jest taka mądra i tak dużo o wszystkim wiem! – odparł mężczyzna.

Autor: Sokolik

Święta Nigdy – 43

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że znajdą swoją druga połowę, ponieważ obydwoje nigdy nie byli dobrze widziani przez wielu ludzi. Byli po prostu szarymi, nudnymi osobami, które plasowały się w towarzyskim ogonie. Nikt nigdy nie miał ochoty ich nigdzie zapraszać, gdyż zawsze chowali się w szarych kątach. Nie potrafili nigdy rozpocząć rozmowy z nikim, ani uczestniczyć w rozmowie. Po prostu nadarzyła się taka okazja, że obydwoje spotkali się w szarym kącie na jakiejś imprezie w pracy, której uczestnikami byli pracownicy z różnych oddziałów. Przypadli sobie do gustu. Będąc ze sobą, nie czuli presji wykazywania się, ani prowadzenia rozmowy.

Autor: AMK

Święta Nigdy – 41

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby zwierzęta swobodnie spacerowały ulicami jej miasta. Widok dwóch misiów koala była przekomiczny i wzruszający jednocześnie. Trochę zdziwiła się, gdy za nimi zobaczyła dwa kangury, a potem dwa lamparty. Przystanęła i zdziwiona przyglądała się kolejnym parom zwierząt, które mijały ją i zgodnie szły w kierunku portu – słonie, wielbłądy, hipopotamy, konie, krowy, zające, myszy, szczury, mrówki, żuczki, psy, koty, żyrafy i wiele, wiele innych zwierząt.

„O, jesteś!!! Wreszcie cię znalazłam” – usłyszała głos swojej przyjaciółki świętej Zawsze, która złapała ją za rękę i pociągnęła za sobą, mówiąc – „My też musimy iść. Trwa właśnie rekonstrukcja historycznego wydarzenia. Chcę się przekonać, czy rzeczywiście wszystkie zwierzęta zmieszczą się w nowej »Arce Noego«”.

Autor: Ewa Damentka

Święta Nigdy – 40

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby będąc samotną, cieszyła się ze szczęścia innych. Lecz zrozumiała, że zazdrosna zamknęła serce na swoje własne szczęście. Wyszła z pułapki i dziś cieszy się szczęściem innych oraz swoim.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Święta Nigdy – 39

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby w niedzielę chodzić do sklepu zamiast do kościoła lub na spacer do parku. Kobieta i mężczyzna, których właśnie mijała, nieśli ciężkie torby z zakupami spożywczymi. „Chyba zrobili zakupy na cały tydzień” – pomyślała Nigdy, patrząc na nich z sympatią. Minęła ich i poszła w kierunku, z którego przyszli. Zobaczyła duży, otwarty sklep. „Też skorzystam z okazji” – pomyślała i weszła do niego, by zrobić zakupy. W środku było wiele osób, co bardzo się jej spodobało. Zerknęła tylko na ekran swojego smartfona, żeby upewnić się, że to naprawdę była niedziela.

Autor: Ewa Damentka

Święta Nigdy – 38

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby psy spacerowały razem z ludźmi. Dawniej psy były na wybiegu przy nieruchomości i to wystarczało. Wyjątkiem były psy myśliwskie i pociągowe. To, co ciekawe, to fakt, że te zwierzęta wykształciły przez pokolenia wiele korzystnych cech przydatnych w życiu w dawnym środowisku.

dla Magdy napisał Adam