Światła latarni – 45

Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy. Migotliwy, mokry pejzaż cieszył oczy malarzy, poetów i romantyków. Przystawali, by chłonąć jego piękno. Inni ludzie przyspieszali kroku, żeby jak najszybciej znaleźć się w domach, w ciepłych, suchych pomieszczeniach, w ukochanych kapciach, z kubkiem kawy w ręku i rozkoszować się ciepłem płynącym z kominków lub kaloryferów.

Autor: Brzozowa Bajdulka