Morska piana – 20

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli i oddychali głęboko. Morskie powietrze niosło ze sobą rozluźnienie i przestrzeń. Oczyszczało płuca, umysły i serca spacerowiczów.

Pewna staruszka przychodziła tu codziennie. Przypominała sobie chwile młodości, gdy wiele lat temu umawiała się na randki właśnie na tym deptaku. Z uznaniem myślała, że dobrze wykorzystała czas młodości. Nie o wszystkich przygodach opowiadała znajomych, ale przynajmniej ma co wspominać. Teraz korzysta z przywilejów starości, co też jest przyjemne.

Kobieta była pogodna i pogodzona z losem, upływającym czasem i swoim wiekiem. Spacerując, z sympatią i rozrzewnieniem przyglądała się młodym parom i w głębi serca życzyła im powodzenia.

Autor: Ewa Damentka

Morska piana – 18

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli pomiędzy nimi Śmieszek i Dowcipniś – dwa krasnoludki. Byli niewidoczni dla otoczenia, ale ich nastrój udzielał się niejednemu. W sercach królowała radość, lekkość oraz dystans do siebie i świata.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morska piana – 16

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli, by z betonowego pomostu oglądać wpływające do portu statki. Z daleka widać było, że wszystko odbywa się jakby powoli. W ciągu godziny do portu wpłynęło osiem statków. O innej porze dnia statki nie wpływały do portu wcale. Statkom nie lubiły towarzyszyć mewy, więc w czasie, kiedy statki do portu nie wpływały wcale, liczba mew przy betonowym pomoście była znaczna.

Autor: Adam

Morska piana – 15

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli – kobieta o drobnej sylwetce i wysoki szczupły mężczyzna. Zapatrzeni w siebie żywiołowo dyskutowali. Widać było na odległość radość bycia razem.

dla Jurka napisała Danuta Majorkiewicz

Morska piana – 14

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli i podziwiali widoki. Urokliwe nadmorskie miasteczko oferowało wiele atrakcji. Jednak nic nie mogło się równać z pięknem morza, nadmorskich skał i nieba, które otulało sobą bezkresne morze, cudowne plaże i ludzi, którzy tutaj wypoczywali.

Autor: Ewa Damentka

Morska piana – 13

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli w pojedynkę i całymi rodzinami. Niektórzy zamyśleni, a inni rozmawiający i radośni. Niektórzy spacerowali z psami i radość widoczna była również u tych zwierząt. Można było także zaobserwować wielkie zdziwienie młodych psów, które po raz pierwszy dobiegły do morza po to, by się napić wody, która była oczywiście słona i nie nadawała się do picia.

Autor: Adam

Morska piana – 12

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli nadmorską promenadą, kontemplując. Byli pełni podziwu dla morskich krajobrazów, które szczególnie urzekały o zachodzie słońca. Wraz z morską pianą i wiatrem ulatywały myśli o starości, a w sercach rodziły się piękne widoki na przyszłość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morska piana – 11

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli, rozmyślali, oglądali widoki. Niektórzy szli w grupach, inni samotnie i spoglądali w swoje smartfony.

Na nadmorskiej skale, zamiast syrenki, siedział mężczyzna i zadumany patrzył w dal, na rozległe morze, jakby wyczuwał, że na horyzoncie pojawi się coś, na co czeka od dawna.

dla Jurka napisała Ewa Damentka