Młoda kobieta – 182

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do swojego lokalu, żeby sprawdzić, czy wszystko jest gotowe na dzisiejsze uroczyste otwarcie.

Uważnie obejrzała pomieszczenie. Odruchowo wygładziła obrus. Przestawiła krzesło… Rozejrzała się jeszcze raz. Lokal lśnił czystością, miłe kolory, piękne zasłony, ładne meble… Nawet bar prezentował się schludnie i stylowo. Za godzinę zostaną dostarczone kwiaty, reszta już jest gotowa. W rogu sali był mały podest dla muzyków, instrumenty były przykryte pokrowcami.

Z zaplecza wyszła barmanka i wesoło przywitała się z pracodawczynią. Powiedziała, że ona i cały zespół też są gotowi. Młoda kobieta z tremą i ciekawością pomyślała o nadchodzącym wieczorze.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 181

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W klubie był gabinet masażu. Z uśmiechem na twarzy postanowiła skorzystać z zabiegu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 180

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Za drzwiami był lokal, w którym pracowali wydawcy książeczek o księżniczkach i bajek dla dzieci. Zachęcali również do tworzenia własnych bajek, które zostaną wydane w pracy zbiorowej dla dzieci i młodzieży.

Autor: Małgorzata

Młoda kobieta – 179

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. A tam w lokalu stół do ping-ponga i stół bilardowy, a wokół nich wiele kobiet. Młoda kobieta pomyślała: „nie umiem grać w ping ponga, ani w bilard. Więc jest to okazja, by zacząć się uczyć”. Wracała do klubu co tydzień.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 178

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W środku było pusto. Na stole zobaczyła zaadresowany do siebie list. Otworzyła go i wyjęła karteczkę z napisem: „Kochanie, znowu dałaś się nabrać. Kiedy wyjdziesz za mnie? Księciem nie jestem, ale mam inne walory. Twój nie-książę”. Patrzyła oniemiała. Dopiero po dłuższej chwili zobaczyła dopisek. „PS. Pamiętaj, że kocham Cię taką, jaką jesteś. Jeśli chcesz, to wybuduję dla Ciebie prawdziwy zamek”. Lekko oszołomiona opadła na krzesło, a wtedy przed nią otworzyły się drzwi do innego świata…

Autor: Merlinek

Młoda kobieta – 176

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do naszego świata. Uczy się w naszej szkole czarowania. Lubię ją i chcę, żeby z nami została. Jadzia też ją lubi.

Autor: Duszka

Młoda kobieta – 174

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Światło uderzyło ją od progu, a potem pyłki kurzu, których dużo jest w takich miejscach. Zapach starych książek, jej ulubiony zapach. Ach, ile tu wspomnień! I dla każdego miejsce.

Autor: Patisonek

Młoda kobieta – 173

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zdziwiona rozejrzała się po pomieszczeniu z lustrami. Z uśmiechem stanęła przed jednym z nich. Poprawiła makijaż. Uczesała włosy i wyszła z lokalu na ulicę z lepszym samopoczuciem.

Autor: Danuta Majorkiewicz