Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu. Z wielką radością przyglądały się tej scenie domowe skrzaty, które cieszyły się, że będą miały komu śpiewać kołysanki i kołysać do snu.
Z sympatią przyglądały się nowej rodzinie, która zamieszkała w ich domu. Od kilkuset lat pomagają ludziom, niezależnie od tego czy ich lubią, czy nie. Ta rodzina wydawała się ciepła, kochająca i dobra. „Pomaganie im będzie czystą radością” – tak rozmawiały ze sobą skrzaty, planując zadania i rozdzielając obowiązki.
Autor: Brzozowa Bajdulka