Dźwięk gongu – 5

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje odczuwali nawet głusi od urodzenia. Gong ten obwieszczał, że podano do stołu w wykwintnym pałacowym hotelu. Słysząc ten gong z oddali, wielu osobom ciekła ślinka, bo wizualizowali sobie stół suto zastawiony potrawami, a z nich unoszące się przyjemne zapachy i aromaty…

dla Adama napisał AMK

Dźwięk gongu – 4

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje były głębokie. Dźwięk fascynował i tonizował. Harmonia i spokój. Okazja do napicia się kawy, pewnie jeszcze lepiej będzie smakować przy tych dźwiękach.

Autor: Adam

Dźwięk gongu – 3

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje wywarły duże wrażenie na sceptycznej młodej kobiecie, która z niechęcią dała się zaciągnąć przyjaciółce na to dziwne spotkanie. Gdy gong umilkł, jego wibracje pozostawały w powietrzu jeszcze bardzo długo. Kobieta siedziała oszołomiona i rozluźniona jak nigdy wcześniej. Z uwagą przyglądała się gongowi, który został schowany do futerału. Obiecała sobie, że jak wróci do domu, poszuka informacji na temat gongów, ich cen i możliwości kupna. Też chce mieć taki – swój własny. Będzie wykorzystywać go tak często, jak będzie chciała. Zamyślona nie zauważyła, że przyjaciółka od dłuższego czasu dopytuje ją, jak się jej podobało. „E tam, żadna rewelacja” – odpowiedziała, krzywiąc się, bo nie chciała, by przyjaciółka myślała, że gong zrobił na niej jakiekolwiek wrażenie.

Autor: Ewa Damentka

Dźwięk gongu – 2

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje rozbrzmiewały w uszach zawodników, których paraliżowała trwoga, bo tak bardzo chcieli wygrać zawody. Przez moment, odrętwiali, patrzyli jeden na drugiego i wydawało się, że nic nie mogą zrobić. Wtedy jeden z zawodników przypomniał sobie, czego uczył ich trener i że jedną z umiejętności, którą chciał im wpoić, było przegrywanie. Uczył ich, jak przegrywać! Zawodnik dopiero teraz uzmysłowił sobie, że jeśli razem z kolegami nie będą się bali przegranej, to będą mieli większe szanse, żeby wygrać. Mimo, że stali już w szeregu, gotowi do walki, zawodnik ten wyszedł z szeregu. Stanął przed swoimi kolegami i przypomniał im, co mówił trener i czego ich uczył. Po chwili każdy z zawodników podniósł głowę do góry, uśmiechnął się i wyprostował. Miało się przy tym wrażenie, że każdy z nich stał się odrobinę wyższy. Zawodnik, który wyszedł z szeregu, wrócił do niego i w tym momencie dźwięk gongu ustał. Rozpoczęła się walka…

dla Adama napisała Danuta Majorkiewicz

Dźwięk gongu – 1

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje wprawiały w ruch nie tylko słuch człowieka, ale też wszystkie cząsteczki organizmu. Dźwięk gongu jak alfabet, był całością – od początku do końca.

Autor: Adam