Dźwięk gongu – 24

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje rozlewały się po całej uczelnianej bibliotece. Pomagały w utrwalaniu wiedzy. Umysły studentów stawały się jasne. Doznawały oświecenia i poczucia łączności z wiedzą. A oni sami doświadczali wpływu wibracji gongu na jakość i ilość zaliczanych egzaminów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dźwięk gongu – 23

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje docierały do najdalszych zakamarków doliny. Budziły śpiących, nadawały rytm, przypominały o…

…no właśnie, każdemu przypominały o czymś innym. Jakimś dziwnym sposobem losy mieszkańców doliny splatały się z dźwiękiem gongu. Jednym przypominał on o tym, że nadchodzi pora odpoczynku lub jedzenia. Innym, że trzeba się pomodlić, a jeszcze innym, by dziękować za to, co mają w życiu – ukochane osoby, dostatek, zdrowie…

Ciekawa jestem, gdybym tam mieszkała, to o czym przypominałyby mnie?

Autor: Ewa Damentka

Dźwięk gongu – 19

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje wnikały wszędzie. To był dobry dźwięk słyszalny z daleka.

Tego popołudnia gong miał wielu słuchaczy. Słuchacze trochę rozmawiali ze sobą, a trochę słuchali. Gdzieś z oddali docierał zapach grillowanego mięsa. W tej sytuacji gong stracił na znaczeniu, a głodne osoby sięgnęły po portfele i podeszły do stoisk gastronomicznych.

Autor: Adam

Dźwięk gongu – 18

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje dochodziły wszędzie. Przenikały ściany, ubrania, ziemię rośliny i ciała ludzi i zwierząt. Docierały nawet w głąb ziemi – do jaskiń i podziemnych jezior schowanych we wnętrzu górskiego masywu. Budziły śpiące w nich nietoperze i pobudzały ryby pływające w ciemnych wodach. Rozszczelniły zasłony i pokazywały drogę do świata zewnętrznego. Właśnie wtedy skały poruszyły się i podziemne jezioro uzyskało połączenie z górskim potokiem, a poprzez niego z innymi wodami. Schowane dotąd w ciemnościach ryby ostrożnie przepływały na nowe tereny. Oswajały się z nimi powoli, by stopniowo, krok za krokiem oswajać nowe i zagospodarowywać się w świetle, cały czas mając zaplecze w przyjaznym dobrze sobie znanym górskim środowisku.

Autor: Ewa Damentka

Dźwięk gongu – 17

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje wydawały się przeszywać ciało. Gong oznajmiał o jakimś wydarzeniu. Była to informacja o tym, że rozpoczyna się ceremonia ślubna i że jej uczestnicy proszeni są o skupienie. Gong oznajmiał nie tylko rozpoczęcie uroczystości, lecz także zmianę w życiu młodych ludzi, którzy stawali się małżeństwem. Początkował tę zmianę w sposób wyraźny. Gong zarówno zaczął, jak i zakończył uroczystość.

Przyglądając się z boku temu wydarzeniu, mogłem powiązać to z wydarzeniami w moim życiu, z tym co było, jest i nastąpi. Każdy ma jakiś gong w swoim życiu. Słyszymy go nawet wtedy, gdy nie brzmi. Takim gongiem może być nowa praca, która zmieni życie na ciekawsze lub fakt opublikowania pierwszej książki. Każdemu zdarza się w życiu jakieś przełomowe wydarzenie, które niekoniecznie dostrzeże natychmiast. Zmiany mogą objawiać się na rozmaite sposoby.

Autor: AMK

Dźwięk gongu – 16

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje były niczym względem nisko przelatujących samolotów. Jest takie miejsce w mieście, gdzie można to obserwować. Przelatują tam samoloty różnych linii lotniczych. Huk jest zawsze taki sam, pomimo że samoloty lecą w różne miejsca globu. Ich startom często przygląda się wiele osób.

Autor: Adam