Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje dochodziły do wioski położonej w leśnej dolinie nad rzeką. Wszyscy jej mieszkańcy wyszli ze swoich drewnianych chat, zastanawiając się, czy coś się wydarzyło.
– Chyba przyjechał do nas król Henryk? – powiedział głośno Józef.
– A może to rocznica śmierci żołnierzy poległych w wojnie? – rzekł Jan.
Nad wioską pojawiły się gęste chmury, które zwiastowały nadejście deszczu. Wiatr zaczął przybierać na sile, co spowodowało, że liście z dębów rozwiewały się po wiosce. Ludzie czuli teraz interesujący zapach sosnowych drzewek, które rosły na skraju wioski. Usłyszeli mewy, po czym nad domami pojawiło się stado tych pięknych ptaków. To oznaczało nadejście pięknego lata, na które każdy czeka.
Autor: Sokolik