Czytelnik z pewnym ociąganiem – 56

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy pomyślał, że jest to jedna z najbardziej niepokojących książek, jakie kiedykolwiek przeczytał.

Była to biografia pozornie zwyczajnej, niczym nie wyróżniającej się osoby, która kiedyś wyznaczyła sobie wielkie cele… Realizowała je bardzo drobnymi krokami, trzymając się konsekwentnie wytyczonego wcześniej kierunku, do którego zawsze wracała, ilekroć zdarzyło się jej zboczyć na manowce.

Teraz jest znaną osobą, szanowaną, bogatą i szczęśliwą. Startowała z punktu, w którym czytelnik znajdował się obecnie. Po głowie tłukła mu się natrętna myśl: „Jeśli ta osoba mogła to osiągnąć, to czemu ja nie miałbym zrealizować swoich marzeń, swoich celów”? Wiedział, przeczuwał całym sobą, że po przeczytaniu tej książki jego życie nie będzie już tak wygodne jak kiedyś.

Autor: Ewa Damentka

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 55

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy spostrzegł, że jest już godz. 22 i za oknem zapadł zmrok. Zawołał swoją ukochaną, która, też ziewając, skończyła ustawiać kubki na półce w kuchni i zaczęła sporządzać listę zakupów. Przytulił się do niej i objął mocno. Była jego szczęściem. Właściwie, mimo że jutro miał być dzień jak każdy inny, dzięki niej będzie lepszy.

Autor: Małgorzata

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 54

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy zobaczył, że wstaje dzień. Wkrótce słońce zalało całe pomieszczenie, a czytelnik umył się, przebrał, zjadł śniadanie i poszedł do pracy, cały czas mając przed oczami świat książki i bohaterów, o których czytał. Z pewnym żalem zobaczył, że z każdym krokiem te obrazy blakły i pojawiały się nowe – związane z pracą i obowiązkami. Jednak wiedział, że tak trzeba. Był przygotowany, zwarty i skupiony, gdy przekraczał drzwi biura. Wieczorem, w domu, znowu powróci do zaczarowanego świata czytanej właśnie książki.

Autor: Ewa Damentka

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 53

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy poczuł pragnienie. Dzień był słoneczny i ciepły, więc chciało się pić. Był przekonany, że powinien napić się wody z solą. Ta myśl go zdumiała, bo niby dlaczego? Ostatecznie jako napój posłużyła woda z cytryną. Sól jednak pozostała gdzieś z tyłu głowy.

Autor: Adam

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 52

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy, nie zdając sobie sprawy, pogładził księgę. Była to stara książka, chropowata, trochę wilgotna i czuć było ją pleśnią. Wyczuwalna była jeszcze inna nuta zapachowa i czytelnik zastanawiał się, co mu ona przypomina.

Autor: Andrzej

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 48

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy podszedł do niego syn i wdrapał mu się na kolana. Mężczyzna odłożył książkę. Przytulił syna i rozmawiał z nim, myśląc: „może za dużo czasu poświęcam czytaniu książek?” Od tej chwili zaczął dbać o równowagę, dzieląc czas dla wszystkich.

Autor: Danuta Majorkiewicz